Od piwnicy aż po dach, niech radośnie rośnie gmach…

czyli cały naród buduje Warszawę.

              Nie użyłem słowa odbudowuje, bo na dobrą sprawę odbudowywać można było tylko prawobrzeżną Stolicę. Resztę trzeba było zbudować niemal od nowa. Co ciekawe „prymitywne, niedouczone komuchy” nie robiły tego na łapu capu, ale zaplanowały całe nowe dzielnice, ciągi komunikacyjne, a nawet stworzyły nowy trend architektoniczny, zwany dzisiaj socrealizmem. Koronnymi dziełami tego budownictwa są dzisiaj warszawski MDM i cała Nowa Huta.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.